Pogodo, dajże nam wreszcie święty spokój!

– Mamo, pójdę do sklepu po zeszyt…
– W życiu! Taka pogoda, że psa żal za drzwi wypuszczać. Tatuś pójdzie ci po zeszyt.

Przypomniał mi się ten żart w momencie, kiedy zapytano mnie dziś o pogodę w Tarnowie. Na polski biegun ciepła nie zstąpiła jednak żadna klątwa deszczu. Aura męczy bowiem nie tylko klub beniaminka PGE Ekstraligi, bo na tor nie mogą wyjechać także w kilku innych miastach. Paraliż. 

Na stadionie w Mościcach jak na razie swoje próby zaliczyły jedynie jupitery, które na moment włączono we wtorek. Dyżurny elektryk doskonale wywiązał się ze swojej pracy, bo z kilkuset metrów od stadionu wyglądało to przynajmniej zachęcająco. Tyle, że to jedyne dobre informacje płynące z Tarnowa.

Pogoda zmusza drużynę Unii na kolejne eskapady. Padło tym razem na Gdańsk. Nad morzem zawodnicy mają trochę pojeździć, nabrać energii i nawdychać się jodu. Zawsze coś. Nieciekawie Fatalnie jak na razie z jazdą na własnym obiekcie. Tor przy Zbylitowskiej jest nasiąknięty. – Mamy problem z pogodą. Z resztą nie tylko my. Na razie ciężko cokolwiek poradzić, ale mam nadzieję, że pojeździmy we wtorek, środę i czwartek – zapowiada trener Paweł Baran.

W międzyczasie Tarnów pożegnał się z juniorem Krystianem Stefanowem. Młody żużlowiec będzie startował na wypożyczeniu w Krośnie. Z kolei inny, dość ważny w ubiegłym roku zawodnik – Michał Nowiński został odsunięty od składu i będzie w drużynie na zasadzie „kontraktu warszawskiego”.

Po niedzielnych parach w Toruniu dowiedziałem się, że Falubaz poleci z hukiem. Można by rzec, że jeśli team z Zielonej Góry przegra w Tarnowie (mecz 6 kwietnia) to na pewno nie ma dla niego ratunku. 😎Oczywiście bzdury. Patryk Dudek zdobywając na Motoarenie 6 punktów prawdopodobnie drugi raz siedział na motocyklu. Jeżeli więc ktoś uważa, że wicemistrz świata nie dobije do formy, może puknąć się w czoło. A jeśli nie? Trudno, będę pukał się i ja. 😕

Całe Leszno psioczy przeciwko Marcinowi Majewskiemu, PGE Ekstralidze, Rosji i maszynie losującej terminarz. Złożyło się, że mecz FOGO Unii z BETARD Spartą zaplanowano zaraz po starciu uratowanego przez leszczyński klub Rawicza z Krosnem lub dokładniej – drugiej ekipy Unii Leszno z KSM Krosno.

Potrafię zrozumieć rozgoryczenie fanów z Leszna. Sam obejrzałbym taką Unię A i Unię B za jednym weekendowym zamachem. Z drugiej, to jednak PGE Ekstraliga jako liga wyższej rangi ma pierwszeństwo, a godzinę meczu ustalono na podstawie innych, ważnych dla nc+ wydarzeń sportowych. Sobotę zaś dlatego, że ta sama telewizja chciała pokazać wszystkie cztery spotkania inauguracyjnej kolejki. Terminarz to już odrębna sprawa. Ten ustalany jest na podstawie wielu czynników, które trzeba wziąć pod uwagę podczas jego układania. Unia posiadając de facto dwie drużyny musiała z zaistniałą sytuacją się liczyć. Terminów w żużlu nie kupisz na bazarze. Być może konfliktów będzie więcej. Zawsze jednak warto próbować się dogadać.

PS. PGE Ekstraliga dostała wiadomość od kibica, który narzeka na terminy drugiej rundy – wtedy akurat ma matury.

Jeszcze się taki nie urodził… 😉