Kluby powinny inwestować w miniżużel. W Tarnowie mają na to solidne argumenty

Punkty Dawida Knapika zdobyte 20 maja w wygranym przez tarnowian meczu z MrGarden GKM-em Grudziądz mogły zrobić wrażenie nie tylko na tarnowskich kibicach. Junior Unii zaliczył bowiem dopiero drugi w karierze występ ligowy. – Nie sądziłem, że punkty przyjdą tak szybko – mówi nam Mirosław Cierniak, trener klubu miniżużlowego UKS Jaskółki, którego zawodnik jest wychowankiem. 

Knapik debiutował w spotkaniu z Betard Spartą, ale wtedy jeszcze punktów nie zdobył. – W pierwszym meczu z Wrocławiem Dawid miał przede wszystkim jechać ze spokojną głową, bez presji. On to zrobił i mówiłem mu, że punkty powoli też przyjdą. Nie sądziłem jednak, że przyjdą tak szybko z czego bardzo się cieszę – oznajmia Cierniak.

Kierownik zespołu z Tarnowa i jednocześnie trener tamtejszej szkółki miniżużlowej jest przekonany, że forma młodego żużlowca będzie szła w górę. – Cieszą niezmiernie punkty młodzieżowców. To dowodzi, że praca, którą wykonujemy na minitorze przenosi się też na duży tor. Dawid jest pełnoprawnym wychowankiem klubu UKS Jaskółki Tarnów i choć wiemy, że nie każdy z młodych zawodników będzie punktował od razu, to w tym przypadku wspólnie wykonana praca przyniosła efekty – mówi. – To przede wszystkim zasługa sponsorów i naszego głównego partnera Grupy Azoty, że ci młodzi chłopcy mogą się rozwijać – dodaje.

Imponować mogło wyszkolenie techniczne Knapika, który w biegu juniorskim w rywalizacji z GKM-em umiejętnie trzymał się krawężnika. Nie każdemu ta sztuka łatwo przychodzi. – Przede wszystkim pojechał mądrze i roztropnie. W biegu młodzieżowym doskonale wiedział, że tor nie jest odsypany, a szeroka nie jedzie, ale w dalszej części meczu i tam nieźle sobie radził – zaznacza Cierniak.

Ostatecznie Unia wygrała wtedy u siebie z grudziądzanami 49:41, ale też ostatni mecz z Fogo Unią Leszno, odskakując rywalowi w walce o utrzymanie w PGE Ekstralidze. Przed sezonem pojawiały się głosy, że Unia z hukiem spadnie do Nice 1. LŻ. – Już wielu ekspertów mówiło wiele słów przed sezonem. Teorii już było całkiem sporo. To jest normalne i każdy ma prawo do swojej opinii. My robimy swoje. Będziemy się starać i mocno przygotowywać do kolejnych spotkań – przekonuje kierownik tarnowskiej ekipy.

Warto odnotować, że bardzo dobrze w zawodach juniorskich spisują się inni młodzieżowcy klubu z Tarnowa. Mateusz Cierniak i Dawid Rempała, choć jeszcze nie mogą startować w meczach ligowych, już teraz prezentują się więcej niż obiecująco.

fot. Mateusz Dzierwa