Ernest Koza: muszę w końcu trafić do normalnego klubu

Po kłopotach finansowych w Wandzie Kraków Ernest Koza miał w Rzeszowie wreszcie odetchnąć z ulgą. Okazało się jednak, że żużlowe eldorado Ireneusza Nawrockiego rozsypało się jak domek z kart, a zakontraktowani zawodnicy zostali na lodzie i teraz muszą szukać nowych klubów.  – Jakby nie byli wiarygodni to tego kontraktu bym nie podpisał – mówi nam […]

Koza mile widziany w Tarnowie, choć na razie tylko przez kibiców

Greg Hancock, Kai Huckenbeck i Linus Sundstroem to najciekawsze nazwiska na żużlowym, ponownie otwartej transferowej giełdzie. Brak licencji dla Stali Rzeszów oznacza, że większość zakontraktowanych w niej zawodników zmieni barwy klubowe. Wśród nich jest także Ernest Koza, którego w swoim składzie najchętniej widzieliby kibice z Tarnowa.