Jego znajomość tarnowskiego owalu miała pomóc Arge Speedway Wandzie Kraków w niedzielnym meczu z Grupą Azoty Unią. Z planów nic nie wyszło i goście przegrali wysoko 29:61. – Jest całkiem inaczej niż kiedyś – powiedział po meczu Ernest Koza, jeden z liderów krakowskiego zespołu.

Ernest Koza (7+1 pkt.) obok Rasmusa Jensena (8pkt.) był najlepszym zawodnikiem Wandy. Po zawodach przyznał, że do tego meczu podchodził bardzo emocjonalnie. – Na początku było dziwnie. Nigdy w życiu się tak nie denerwowałem jak dziś – zapewnił. – Początek był dobry, potem coś tam pogubiłem, a chciałem zrobić dyszkę! Ostatecznie miałem siedem punktów i bonus, więc trochę szkoda, bo na własne życzenie taki wynik. Później zaryzykowałem, wóz albo przewóz i teraz nie wiem, czy to był wóz, czy przewóz – mówił półżartem.

Arge Speedway Wanda zawiodła na całej linii. Nie mogło być inaczej, skoro w całym spotkaniu zawodnik z Krakowa wygrał indywidualnie tylko jeden bieg. Był nim właśnie Koza. – Jeden bieg był tak naprawdę dobry w moim wykonaniu, kiedy wygrałem z Kennethem Bjerre. Nieźle też jechałem z Kubą Jamrogiem, bo blisko się niego trzymałem. Może ze dwa, trzy biegi były niezłe, ale reszta nie poszła mi za dobrze – stwierdził.

Wychowanek tarnowskiej Unii ostatni raz reprezentował ten klub w 2015 roku. Jak sam mówi, obecna nawierzchnia nie ma nic wspólnego z tą sprzed dwóch lat. Na dodatek, w niedzielę sprawiała wiele trudności żużlowcom obu ekip. W sumie odnotowano aż siedem upadków. – Aż tyle było? No to się nie dziwię, bo ja w pierwszym biegu też sporo się męczyłem – potwierdził. – Ten tor na pewno się zmienił od czasu ostatniej mojej wizyty tutaj. Na szerokiej jest straszny beton. W ogóle te łuki są jakieś dziwne. Jest całkiem inaczej niż kiedyś – dodał.

Dla 23-latka powrót do macierzystego klubu miał też miły akcent. Bardzo ciepłe przywitanie zgotowali mu tarnowscy kibice. – Aż się sam zdziwiłem, że aż tak dobrze mnie przyjęli. Jak wygrałem bieg to bili mi brawo. Jest to dość pocieszające – zakończył Ernest Koza.

fot. Janusz Gąciarz / Unia Tarnów

Jesteś offline. Połącz się z siecią i spróbuj ponownie