Defekty, rekordy toru, cios za cios i przeskakujący z jednej strony na drugą wynik meczu we Wrocławiu dał ostatecznie gospodarzom i gościom z Częstochowy podział punktów. A wszystko z aparatem w rękach oglądała Ewelina Włoch.

« z 2 »

Jesteś offline. Połącz się z siecią i spróbuj ponownie