Blackjack w Polsce na pieniądze

  1. Strategia Gry W Kasynie Online: W każdy wtorek możesz złapać więcej szczęścia dzięki bonusowi o nazwie Get It, grając we wtorek.
  2. Maszyny Bez Depozytu 2025 - Automaty w kasynie online mają wiele funkcji.
  3. Automat Do Gier Chilli Heat Megaways Gra Za Darmo Bez Rejestracji: Bonusy te pozwolą osobie korzystać z pieniędzy za darmo w niektórych z wielu różnych kasyn na całym świecie.

Kasyno elektroniczna strategia ruletki

Casino Online Wplata Blik
I dopiero po spełnieniu wymagań gry, bonus i wygrane zostaną zamienione na prawdziwe pieniądze.
Blackjack W Grach Losowych
Osobiste informacje bankowe są wprowadzane tylko raz, co zmniejsza możliwość przechwycenia przez osoby trzecie.
Będziesz łatwo poruszać się po Diamond Monkey pokie.

Maszyny hazardowe do gry owocówki

Polskie Kasyno Online Cardano Bez Weryfikacji
Kolejną wspaniałą rzeczą w grach Sun Bingo jest to, że wszystkie są zoptymalizowane do natychmiastowej gry za pośrednictwem przeglądarki, więc nie musisz pobierać żadnego konkretnego oprogramowania, aby się nimi cieszyć.
Superbet Casino No Deposit Bonus
Robin Hood rozdaje swoje skarby wszystkim entuzjastom bingo, którzy stają się stałymi graczami na tej stronie.
Najwyższy Numer W Ruletce

Spokojnie, wbrew pozorom nie będzie o polityce wielkiego kalibru, a o tej mniejszej i stricte związanej ze sportem – polityce kadrowej. Z nią bowiem radzić muszą sobie ci żużlowi szkoleniowcy, którzy w prowadzonym przez siebie zespole dysponują większą niż 5 liczbą seniorów. W takim przypadku zarządzanie drużyną to naprawdę ciężki orzech do zgryzienia, więc i o ból zęba wcale nie jest trudno.

W obecnej sytuacji klubu z Tarnowa, gdzie zakontraktowano właśnie szóstkę ‘dorosłych’ zawodników (Kennetha Bjerre, Mikkela Michelsena, Petera Ljunga, Artura Czaję, Artura Mroczkę i Jakuba Jamroga), trener Paweł Baran co mecz musi podejmować niełatwe decyzje. Kogo posadzić na ławce? Z czyich usług zrezygnować? Pal sześć, jeśli ten „szósty” byłby sportową zapchajdziurą, ale nie jest i w zespole Unii w zasadzie nikt nie odstaje poziomem od reszty. Od takich właśnie decyzji zależy wynik całej drużyny w kolejnych spotkaniach, tak przecież istotnych dla tego zespołu w kontekście walki o awans do PGE Ekstraligi. Żużel, w przeciwieństwie do np. futbolu, rządzi się w tym zakresie zupełnie innymi prawami i niejednokrotnie trener musi wyruszyć na wojnę ze swoimi myślami. Twarda skóra jest w tym momencie sporym atutem. Czym zatem kieruje się dobry szkoleniowiec, mając do dyspozycji nawet jednoosobową ławkę rezerwowych?

Paweł Baran i Mirosław Cierniak od samego początku i jeszcze na długo przed rozpoczęciem sezonu mieli swój pomysł na prowadzenie drużyny. Kilkukrotnie pytani przeze mnie o klucz, jakim posługiwać się będą przy dokonywaniu ostatecznego wyboru na kolejny mecz, byli zgodni. – Zostawimy to dla siebie – odpowiadali, twierdząc jednocześnie, że podejmowane przez nich kroki nie skrzywdzą żadnego z zawodników, a zasady będą jasno sprecyzowane. To rozsądne rozwiązanie. W ten sposób sztab szkoleniowy buduje swój własny autorytet i daje jasno do zrozumienia, że to on w głównej mierze odpowiada za końcowy wynik zespołu. Tytułowa dobra zmiana jest więc nad wyraz istotna.

W przeciwieństwie do wspomnianej już wyżej (i tak kochanej przez masy) piłki nożnej, posadzenie kogoś na ławce w meczu żużlowym jest dla trenera sporym wyzwaniem. Weźmy przykład z górnej półki, gdzie gra idzie o naprawdę wysoką stawkę. Taki Jose Mourinho (Manchester United), czy Zinedine Zidane (Real Madryt) nie muszą martwić się chociażby o nastroje w szatni. Każdy z ich zawodników doskonale wie, że w całym sezonie jest do rozegrania mnóstwo piłkarskich spotkań. Starczy dla każdego i jeszcze zostanie dla kogoś z drużyny rezerw. A żużel? Ligowa kampania to raptem 14 meczów sezonu zasadniczego i jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem – 4 spotkania w fazie play off. Na dodatek należy pamiętać, że każdy mecz to dla zawodników okazja na odpowiedni, zapisany w kontrakcie przychód. To wszystko sprawia, że wybór meczowego składu pozostaje często bardzo delikatną sprawą i wymaga od trenera sporych umiejętności oraz odpowiednich cech przywódczych. Zresztą trener Grupy Azoty Unii Tarnów tego nie ukrywa. – To nie są łatwe decyzje tym bardziej, że wszyscy zasługują na to żeby jechać. Niestety sześciu zawodników w składzie się nie zmieści i ktoś zawsze nie będzie jeździł. Jest to przykre, ale taki jest speedway – mówił Paweł Baran zaraz po meczu z Polonią Bydgoszcz, w którym zabrakło Petera Ljunga.

Szwed pojawił się za to w wyjściowym składzie już w kolejnym spotkaniu, kiedy to Jaskółki walczyły na torze w Krakowie. Zastąpił on tym samym Jakuba Jamroga, któremu mecz z Polonią po prostu nie wyszedł. Ljung zdobył w stolicy Małopolski 9 punktów z bonusem i na papierze okazał się najlepszym zawodnikiem tarnowian. Dobra zmiana w całej okazałości, choć z pewnością tego żużlowca stać na dużo lepszy wynik.

Teraz przed trenerami kolejne, trudne ligowe potyczki i następne równie ciężkie decyzje do podjęcia. Na ławce wylądować może każdy z sześciu seniorów Unii i na pewno ktoś na niej się znajdzie. Fani tarnowskich Jaskółek liczą, że trenerski nos nie zawiedzie, a wszystkie dokonane zmiany będą po prostu dobre. Trzymajcie kciuki.

Tekst znalazł się w programie zawodów #2: Tarnów – Daugavpils (23.06.2017, mecz przełożony III runda Nice PLŻ)

fot. Mateusz Dzierwa

Rate this post

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Jesteś offline. Połącz się z siecią i spróbuj ponownie