Nowe sloty bez rejestracji prawdziwe pieniądze bez depozytu bonus

  1. Automat Do Gier Aloha King Elvis Gra Za Darmo Bez Rejestracji: Kanadyjski gracz wygrał duże na popularnej grze slots Mega Moolah Isis w All Slots Casino.
  2. Automat Do Gier Book Of The Fallen Gra Za Darmo Bez Rejestracji - Zawierające wszystkie istotne informacje, możemy scharakteryzować warunki bonusu depozytowego MrSuperPlay jako całkowicie przejrzyste.
  3. I24slots Casino Pl 2025 Review: Należą do nich dostawcy usług, którzy przeprowadzają analizy, które pomagają nam określić skuteczność naszych treści i usług.

Najwieksza wygrana lotto

Legalne Sloty Online
Wybierz jeden z trzech symboli, aby pomóc wilkowi wysadzić dom w powietrze-za każdy puff otrzymasz nagrodę pieniężną.
Polskie Kasyno Online Revolut
Wynikało to w dużej mierze z faktu, że Betsson jest właścicielem 70% ColBet, dużego kasyna online i zakładów sportowych w Ameryce Łacińskiej.
Właściciele kasyn na żywo niedawno rozpoczęła produkcję aplikacji mobilnych w celu zaoferowania ich konkretnej zaufanej osoby z korzyściami mobilnego kasyna i nie spadnie żadnych konsumentów z powodu niewystarczających zastosowań technologii i stopniowania.

Kasyno 70 darmowych spinów bez depozytu 2024

Kasyno Depozyt 5 Zł Mastercard Bez Weryfikacji
Jeśli chodzi o automaty do gry, Mr Play ma dobry początek dla nowicjusza.
Specjalne Losowanie Keno
Wszystkie rodzaje tego kasyna, które przychodzi mieć na adres.
Oceanspin Casino 50 Free Spins

Źle to wszystko wyglądało. Chyba nawet największy analityk żużlowych historii musiał niejednokrotnie drapać się po głowie. Podczas gdy widzowie czekali na restart spotkania w Grudziądzu, na torze traktorzysta przesiadał się z traktora na polewaczkę i odwrotnie. Brakowało jedynie przyspieszonego tempa i ścieżki dźwiękowej z Benny Hilla. A sędzia? Sędzia to dopiero ma teraz przeje przechlapane.

Czy to był przedmeczowy deszcz, czy może toromistrz miał słabszy weekend? Do dziś właściwie nie wiadomo dlaczego ten tor w Grudziądzu się rozsypał. Ba, nawet w kwestii rozsypania się nawierzchni przy Hallera opinie są rozbieżne, bo na przykład dla trenera Kempińskiego na przeszkodzie do kontynuowania meczu stanęły jakieś „dwie dziurki„, które – w domyśle – powinny zostać szybko zlikwidowane przez sprzęt bojowy dostępny w klubowym arsenale. Prace koordynowali sędzia i komisarz, problem w tym, że jakoś nie widzieliśmy tej armii traktorów (podobno w Grudziądzu jest ich nawet cztery!). Mało tego, po godzinie „nicnierobienia” sędzia zakomunikował, że układanie toru na nowo zajęłoby półtorej, do dwóch godzin. Pan Substyk powiedział to po straconej godzinie zastanawiania się, co robić z tym meczem. Efekt? Dziś trudno oprzeć się wrażeniu, że w Grudziądzu dostaliśmy przykry obraz niekompetencji lub braku decyzyjności na najwyższym, ekstraligowym poziomie. Ewentualnie (bo też biorę to pod uwagę) sędzia chciał podjąć taką decyzję, żeby nikogo za bardzo nie skrzywdzić i przeanalizować stanowisko obu stron. Wyszło jak wyszło, a kluby sprawę od siebie odrzucają, jakby to była zabawa żarzącym się węglem.

To oczywiste, że GKM chciał jechać dalej, a Stal wolała pozbierać manatki i wrócić do domu. Każdy klub, każdy zespół w podobnej sytuacji starałby się wyegzekwować najlepsze dla siebie rozwiązanie, a przecież goście nie mieli już Andersa Thomsena, a po upadku był też Rafał Karczmarz. Nie należy zatem winić kierownictwa i sztab szkoleniowy Stali, że zwyczajnie w świecie chciały uniknąć jeszcze wyższej porażki. Winić za to należy decydentów i rozjemcę tej rywalizacji, których działania były niespójne, chaotyczne i niezrozumiałe dla normalnego zjadacza chleba. Od wyroków na szczęście są ich zwierzchnicy, więc jednoznacznego werdyktu wydać nie mogę i nie chcę, za to jak najbardziej mogę wyrazić swoją opinię. Pan Remigiusz Substyk swoje już pewnie usłyszał, konsekwencje, wydane szybko i na gorąco decyzje też. W kolejce po reprymendę i wezwanie na dywanik powinien jeszcze stać Pan Woźniak, będący w Grudziądzu toromistrzem. Ktoś w końcu tym panom płaci za dobrze wykonaną robotę. Takiej jednak wczoraj nie widzieliśmy. Szkoda.

PS.  Nie był to najlepszy weekend dla wizerunku naszego speedwaya. Już w sobotę w Tarnowie sprawa z Tomaszem Orwatem była bardzo dziwna i co ważniejsze – niebezpieczna dla samego zawodnika. Błędy jednak się zdarzają. Presja, wynik, czy wreszcie duża kasa. To wszystko generuje wpadki, pomyłki i podejmowanie złych decyzji w bardzo stresogennym obszarze działań. Musimy o tym pamiętać. Problem jednak pojawia się wtedy, gdy z takich sytuacji nie wyciąga się żadnych wniosków.

PS2. Na rozluźnienie 😉

fot. Darek Ryl

Rate this post

One thought on “Po mojemu (16): czas wyciągnąć wnioski, odc. 4520”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Jesteś offline. Połącz się z siecią i spróbuj ponownie