Felietony

Po mojemu (15): Stal bez prądu, stadionu i z kłopotami

Co wiemy po ostatnim żużlowym weekendzie? Na pewno tyle, że bez prądu żużla nie da się zorganizować, a właśnie energia elektryczna stała się głównym tematem 4. rundy spotkań w najlepszej żużlowej lidze świata. W lidze, którą przecież w pozytywną energie zaopatruje dość solidna spółka energetyczna. Mimo wyraźnej przerwy w dostawie mocy, to właśnie PGE Ekstraliga […]

Oto jest dzień!

263 dni. W przybliżeniu 6332 godziny minęły od ostatniego biegu w finale PGE Ekstraligi 2019. To zdecydowanie najdłuższa przerwa w rozgrywkach żużlowych za życia większości z nas. Miejmy nadzieję, że ostatnia. Dziś jest ten dzień, dziś wraca najpiękniejszy sport pod słońcem, dziś znowu większość z nas dopadną dreszcze, a podcienienie sięgnie sufitu. W domach oczywiście. 

Po mojemu (14): bez kompromisu ani rusz, czyli o żużlowej piekarni słów kilka

Możemy mieć zaraz patową sytuację, bo kluby z niektórymi zawodnikami zwyczajnie się nie dogadują, a problemy pojawiają się w obszarze – a jakże – finansowych negocjacji. Dla mnie sprawa jest o tyle jasna, że żużel to biznes jak każdy inny. A biznes przeżywa teraz trudne czasy i trochę wody w Wiśle upłynie zanim to wszystko […]

Po mojemu (13): Była zima i jej nima

Czas biegnie nieubłaganie, choć kiedy przyszło mi usiąść do napisania tego tekstu ciągnął się on niesłychanie, zupełnie jak oczekiwanie na tego cholernego koronawirusa. Dosłownie. Nie ukrywam – trochę przez te kilka miesięcy zardzewiałem, żużlowe myślenie się przestawiło i chyba dopiero ryk warczących motocykli obudzi we mnie zapał do sportu w ogóle. A przecież tyle się […]

Okiem redaktora: Trzeba się wybić! Ponad przeciętność!

Jestem pewien, że niejeden żużlowy kibic zawiesił oko na niedawnym meczu piłkarskim Polaków ze Słoweńcami. Dla wielu z nich największą atrakcją nie była jednak bieganina po boisku i bokserska wymiana gol za gol w wykonaniu obu reprezentacji, ale śledzenie social mediów, gdzie kolejni żużlowcy chwalili się swoją obecnością na Stadionie Narodowym. Nagromadziło się tam trochę […]

Po mojemu (11): fajnie, że Rzeszów wraca. W Tarnowie sezon polowania na buldożery

Dobre wieści z Rzeszowa nie mogą przejść niezauważone. W stolicy Podkarpacia nie tylko udało się przywrócić ligowy żużel do stanu używalności, ale też zmontować całkiem przyjemną dla oka ekipę. A przecież doskonale wiadomo, że speedway na południu Polski ma ciężej i jakoś tak zawsze pod górkę. Z różnych względów.

Po mojemu (10): granica żużlowej prywatności

Gdzie się kończy i czy w ogóle istnieje? W ostatnim czasie to jeden z kluczowych tematów żużlowej egzystencji, który w kulminacyjnym dla siebie momencie wyparł z agendy nawet wybory parlamentarne, czy nobla dla Tokarczuk. Jak zwykle w takich sprawach żużlowa brać mocno się podzieliła, choć w żużlu, jak w życiu – nic nie jest czarne […]

Po mojemu (9): śmierć, podatki i Unia Leszno w finale PGE Ekstraligi

Znacie tę frazę? Znacie, bo jest ona oklepana jak Passat sprowadzony zza zachodniej granicy. Do rzeczy pewnych i jasnych jak słońce dochodzi Fogo Unia Leszno, która po raz trzeci z rzędu może zostać DMP na żużlu. Płaczący Niemiec od Passata też się znajdzie, wszak Martin Smolinski i jego Falubaz ulegli potężnie zmotywowanej Sparcie. Finał Déjà […]

Jesteś offline. Połącz się z siecią i spróbuj ponownie