Po mojemu

Po mojemu (33): Ostro po utrzymanie. Nie da się nie kibicować Ostrovii

Jesteśmy już jakiś czas po okresie transferowym. Tym formalnym i nieformalnym, który rozgrywał się mniej więcej od lata, co przecież dla nikogo specjalnym zaskoczeniem nie jest. A jak to o tej porze roku bywa, żużlowi dziennikarze zalewają nas przewidywaniami, oczekiwaniami, czasem nawet gotowymi tabelami na koniec poszczególnych ligowych rywalizacji. Część z nich jest racjonalna, część […]

Po mojemu (32): nikt z niczego nas nie okradł. Szansa dla brytyjskiego żużla

Sobotnia, fantastyczna postawa biało-czerwonych pozwalała na to, aby na niedzielę z przekonaniem wyciągać szampany z lodówki. I co? I nic. Następnego dnia zakorkowane butelki trzeba było z powrotem chować do lodówki, bo pierwszy, niemal pewny złoty medal w mistrzowskim turnieju par przepadł jak kamień w wodę.

Po mojemu (31): srebro, które smakuje jak złoto

We wrocławskich klubowych gabianetach niewątpliwie dziś panuje szczęście, ale też spora ulga, że ten sezon potoczył się do samego końca tak, jak tego oczekiwano. Transfer Artioma Łaguty dopełnił drużynę Dariusza Śledzia i w pełni zasłużenie sięgnęła ona po upragnione złoto. Złoto, które jest tak oczywiste, że dziś nie ma potrzeby tworzyć szczegółowych analiz, doszukiwać się […]

Po mojemu (30): ciężki los beniaminka. Mistrzowie bez szans na finał?

Jesteśmy u progu finałowych rozstrzygnięć w PGE Ekstralidze, a czytając wszelkie doniesienia medialne wydaje się, że żużlowe kalendarze powinniśmy przekręcić gdzieś na okolice listopada. Coraz mniej kart do transferowych gier zostaje na ekstraligowym stole, co w żadnym stopniu nie zaskakuje, ale z pewnością rodzi określony ból głowy u prezesów drużyn, które o elitę walczą poziom […]

Po mojemu (29): mikrobezsens, czyli ciekawy przypadek Fredrika Lindgrena

Wrócę jeszcze na chwilę do ostatniej ligowej kolejki i starcia w Zielonej Górze. Meczu, który wywołał kontrowersje związane z niektórymi decyzjami sędziego Pawła Słupskiego. Decyzjami, które w odbiorze kibica nie były konsekwentne, szczególnie w sytuacjach związanych ze startem wyścigu 3. I ten właśnie moment wyjścia spod taśmy w całym żużlowym biegu zaczyna irytować (nie tylko […]

Po mojemu (28): play-off bez Fogo Unii? Trudno o taki scenariusz

Za nami już osiem kolejek w PGE Ekstralidze. Naturalnym jest, że coraz częściej mówi się więc o play-offach i tym, kogo w walce o medale może zabraknąć, a która z ekip będzie musiała się pożegnać z żużlową elitą. I ku mojemu zaskoczeniu pojawiają się głosy, wspominające o braku miejsca w finałowej rundzie dla aktualnych i […]

Po mojemu (27): serce pęka, gdy się patrzy na Unię Tarnów

Katastrofa i dobicie ostatniego gwoździa do trumny. Takie najczęściej skojarzenia przychodziły mi do głowy patrząc na sobotnie wyczyny tarnowskiego zespołu, który przy ekipie Arged Malesa Ostrovii wyglądał jak zardzewiały żuk postawiony przy luksusowym porsche. Trudne to są tygodnie dla kibiców z miasta nad Białą, a przecież w swojej historii przeżywali już oni niejedne wzloty i […]

Po mojemu (26): Budka suflera Marka Cieślaka i niezdiagnozowana przypadłość Włókniarza

Fredrik Lindgren, Bartosz Smektała, czy wreszcie Leon Madsen to nie są żużlowcy, którzy zapomnieli jak na najwyższym poziomie ścigać się na żużlu. A jednak ich dyspozycja, jak również rozmiar niedzielnej porażki z Betard Spartą Wrocław zadziwia i daje wiele do myślenia. Sporo w tej kwestii podczas studia w Częstochowie miał były trener zespołu spod Jasnej […]

Po mojemu (25): Wiktorze, Wiktorze, jak ty pięknie fruwasz po lubelskim torze!

Bill Shankly, architekt największych sukcesów piłkarskiego Liverpoolu FC rzucił niegdyś hasłem, które przeszło do historii sportowych porzekadeł. “Jesteś dobry jak twój ostatni mecz” pasuje niemal do każdego rodzaju rywalizacji, więc czemu by nie użyć go właśnie w żużlu, gdzie w miniony weekend obserwowaliśmy przynajmniej jeden spektakularny powrót na wysokie obroty.

Po mojemu (24): kanapowy sąd nad Tungatem

Z początku ten tekst miał być nieco inny. Zważając na to, że faul Rohana Tungate’a zaraz po jego zdarzeniu wywołał burzę w social mediach i w nieporównywalnych proporcjach internetowy sąd wydał wyrok skazujący za “brutalne” zachowanie Australijczyka chciałem stanąć w jego obronie. Rozłożyć sytuację na czynniki pierwsze i spróbować polemizować. Na szczęście to jednak zrobili […]

Jesteś offline. Połącz się z siecią i spróbuj ponownie