Po mojemu

Po mojemu (18): LSD, czyli Leszek Demski Superstar

Już dawno nie nagrywaliśmy naszego autorskiego magazynu, który – jak pewnie niektórzy z was wiedzą – jest pierwszym w całości prowadzonym w ramach łączności online. #LSD było cool zanim przyszła pandemia. Teraz zastanawiam się, czy nie zmienić rozwinięcia tego skrótu. W niedzielę, w magazynie PGE Ekstraligi na odległość rozmawiano z szefem sędziów, panem Leszkiem Demskim […]

Po mojemu (16): czas wyciągnąć wnioski, odc. 4520

Źle to wszystko wyglądało. Chyba nawet największy analityk żużlowych historii musiał niejednokrotnie drapać się po głowie. Podczas gdy widzowie czekali na restart spotkania w Grudziądzu, na torze traktorzysta przesiadał się z traktora na polewaczkę i odwrotnie. Brakowało jedynie przyspieszonego tempa i ścieżki dźwiękowej z Benny Hilla. A sędzia? Sędzia to dopiero ma teraz przeje przechlapane.

Po mojemu (15): Stal bez prądu, stadionu i z kłopotami

Co wiemy po ostatnim żużlowym weekendzie? Na pewno tyle, że bez prądu żużla nie da się zorganizować, a właśnie energia elektryczna stała się głównym tematem 4. rundy spotkań w najlepszej żużlowej lidze świata. W lidze, którą przecież w pozytywną energie zaopatruje dość solidna spółka energetyczna. Mimo wyraźnej przerwy w dostawie mocy, to właśnie PGE Ekstraliga […]

Po mojemu (14): bez kompromisu ani rusz, czyli o żużlowej piekarni słów kilka

Możemy mieć zaraz patową sytuację, bo kluby z niektórymi zawodnikami zwyczajnie się nie dogadują, a problemy pojawiają się w obszarze – a jakże – finansowych negocjacji. Dla mnie sprawa jest o tyle jasna, że żużel to biznes jak każdy inny. A biznes przeżywa teraz trudne czasy i trochę wody w Wiśle upłynie zanim to wszystko […]

Po mojemu (11): fajnie, że Rzeszów wraca. W Tarnowie sezon polowania na buldożery

Dobre wieści z Rzeszowa nie mogą przejść niezauważone. W stolicy Podkarpacia nie tylko udało się przywrócić ligowy żużel do stanu używalności, ale też zmontować całkiem przyjemną dla oka ekipę. A przecież doskonale wiadomo, że speedway na południu Polski ma ciężej i jakoś tak zawsze pod górkę. Z różnych względów.

Po mojemu (10): granica żużlowej prywatności

Gdzie się kończy i czy w ogóle istnieje? W ostatnim czasie to jeden z kluczowych tematów żużlowej egzystencji, który w kulminacyjnym dla siebie momencie wyparł z agendy nawet wybory parlamentarne, czy nobla dla Tokarczuk. Jak zwykle w takich sprawach żużlowa brać mocno się podzieliła, choć w żużlu, jak w życiu – nic nie jest czarne […]

Po mojemu (9): śmierć, podatki i Unia Leszno w finale PGE Ekstraligi

Znacie tę frazę? Znacie, bo jest ona oklepana jak Passat sprowadzony zza zachodniej granicy. Do rzeczy pewnych i jasnych jak słońce dochodzi Fogo Unia Leszno, która po raz trzeci z rzędu może zostać DMP na żużlu. Płaczący Niemiec od Passata też się znajdzie, wszak Martin Smolinski i jego Falubaz ulegli potężnie zmotywowanej Sparcie. Finał Déjà […]

Jesteś offline. Połącz się z siecią i spróbuj ponownie