Maszyny sloty hazardowe

  1. Legalne Polskie Kasyno Online Mastercard: Jednak gry są nadal proste i łatwe do grania, nie potrzebujesz doświadczenia ani dużej wiedzy.
  2. Automat Do Gier Adventure Palace Gra Za Darmo Bez Rejestracji - Chociaż jest to powszechna praktyka, Nasze laboratorium zawsze chętnie dostarcza ci oferty, które w pełni pasują do twojego kwalifikującego się depozytu.
  3. Gry Na Maszyny: Aplikacja Stars Casino jest kompatybilna z urządzeniami Apple wyprodukowanymi w 2024 roku i Później.

20 Darmowych spinów bez depozytu 2024

Hiperwin Casino 50 Free Spins
Mimo to, jeśli szukasz alternatywnej strony, z której możesz dołączyć do turniejów High Five, może wypadać poznać nasze recenzje BlackChip Poker, True Poker i Ya Poker (non-US).
Automat Do Gier Muertitos Gra Za Darmo Bez Rejestracji
Kolejną zaletą gry Haunted jest fakt, że symbol wild pozwala ci na kontynuowanie kombinacji wypłat z innymi ikonami.
Bonus za pierwszy depozyt jest prawdopodobnie najczęstszym rodzajem promocji oferowanej przez kasyna online i jest obecnie znany w świecie zakładów sportowych online.

Kasyno I sloty

Cazimbo Casino 50 Free Spins
Najbardziej popularne jest logo gry, która działa jako dzika karta i zastąpi dowolny symbol.
Gry Online Kasyno Hot Spot
Pozwala na wpłatę, wypłatę i przelanie środków elektronicznych z konta bankowego do kasyn online i na odwrót.
Darmowe Gry W Casino

Spadochronowe show i powrót Grega Hancocka na tor. Relacja z testimonialu Taia Woffindena

Prawie 9 tysięcy kibiców zjawiło się w czwartkowy wieczór na jubileuszowym turnieju Taia Woffindena. W nim najlepszy okazał się Robert Lambert, który zwyciężył w finałowej odsłonie. Podium uzupełnił świetnie tego dnia dysponowany Daniel Bewley oraz Bartosz Zmarzlik. Na podium zabrakło natomiast miejsca dla Patryka Dudka, który zawody zakończył z 11 punktami na koncie. Po fatalnym upadku w wyścigu dwunastym turnieju nie ukończył Gleb Czugunow. Po wypadku z dalszej rywalizacji zrezygnował również Matias Nielsen.

Efektownie na prezentację dotarła piątka zawodników. Na spadochronie wraz z jubilatem wylądowali – Chris Holder, Matias Nielsen, Robert Lambert oraz Jaimon Lidsey.

Od początku turnieju o kolejności na mecie decydował start. Wygrywaniu szczególnie sprzyjało pole pierwsze i czwarte, z których siedmiokrotnie zawodnicy przywozili trzy oczka. Po dwóch seriach zawodów niepokonana była dwójka Bewley – Lambert. Niezwyciężony tego dnia był również Greg Hancock, który po czwartym wyścigu przejechał dla wrocławskich kibiców kilka pokazowych okrążeń. Niestety, ze względu na opady deszczu i brak równania po ósmym wyścigu nie zobaczyliśmy więcej Amerykanina na torrze.

W środkowej części zawodów na Olimpijskim działo się naprawdę wiele. Pierwsze emocje sprawił pościg Taia Woffindena za Fredrikiem Lindgrenem w wyścigu 10. Po udanym ataku Brytyjczyka na drugą lokatę udało się przedostać również Jaimonowi Lidseyowi. W biegu 12. spotkali się natomiast niepokonani na tamten moment żużlowcy. Co prawda po pierwszym okrążeniu wykrystalizowała się kolejność, lecz niespodziewanie na drugiej pozycji defekt motocykla zanotował Gleb Czugunow. Na nieszczęście zawodnika BETARD Sparty Wrocław spadający łańcuch utrudnił mu utrzymanie się na motocyklu. Na domiar złego wjechali w niego Lambert oraz Nielsen, po czym na wrocławskim owalu pojawiły się aż trzy karetki. Rosjanin z polskim paszportem musiał udać się do szpitala na badania, natomiast pozostali zawodnicy udali się do parku maszyn o własnych siłach. Zawodnik Arged Malesy Ostrów zrezygnował jednak z dalszych startów w tych zawodach.

Ozdobą późniejszej fazy turnieju był z wyścig 13., w którym zastępujący Gleba Czugunowa Mateusz Panicz przez 3 okrążenia wiózł za sobą Fredrika Lindgrena. Ponadto na sam koniec przebudził się Francis Gusts, który dzięki dwóm zwycięstwom skończył całe zawody z 7 punktami. Sporym zaskoczeniem dla miejscowych kibiców był z pewnością brak w finale dwóch liderów BETARD Sparty Wrocław – jubilata Taia Woffindena oraz Macieja Janowskiego. Margines błędu był jednak niewielki, bowiem 11 punktów było potrzebne do dalszych startów w turnieju.

W wyścigu finałowym po zwycięstwo pomknął Robert Lambert. Brytyjczyk od samego startu pewnie i niezagrożenie podążał do mety. Za jego plecami trwała walka o drugą lokatę. Najwięcej działo się na drugim łuku pierwszego okrążenia, kiedy Patryk Dudek nieskutecznie próbował minąć po szerokiej Daniela Bewleya. Jego błąd wykorzystał szybko Bartosz Zmarzlik, lecz dwukrotny mistrz świata nie zdołał znaleźć sposobu na minięcie Brytyjczyka.

fot. Ewelina Włoch – Wrońska

Po kilku pokazowych kółkach cała czwórka wraz z jubilatem udali się na ceremonię wręczenia trofeów na scenie Monster Energy – jednego ze sponsorów turnieju. – Bardzo fajnie jest wystąpić w takich zawodach, tym bardziej dla takiego kolegi jak Tai. Wielkie gratulacje dla niego za te piękne lata i za to co zrobił przede wszystkim dla wrocławskich kibiców. To jest naprawdę wielka rzecz – skomentował dzisiejszą imprezę na scenie wychowanek Stali Gorzów.  Na sam koniec odniósł się do występów w turniejach towarzyskich. – Dla mnie taki sam przyjazd jak na inne zawody. Dziękuję bardzo za zaproszenie, jest mi miło. Oprócz tego to kolejna okazja do ścigania, a przede wszystkim możliwość by czerpać radość z żużla bez presji. Miło było zobaczyć Was kibiców – zakończył.

Wyniki
1. Robert Lambert 11+3 (3,3,2,0,3)
2. Daniel Bewley 14+2 (3,3,3,3,2)
3. Bartosz Zmarzlik 11+1 (3,1,3,1,3)
4. Patryk Dudek 11+0 (0,2,3,3,3,0)
5. Martin Vaculik (2,3,2,0,1)
6. Tai Woffinden (2,1,3,w,2)
7. Francis Gusts (0,0,1,3,3)
8. Chris Holder (3,2,2,0,0)
9. Jonas Jeppesen (1,3,0,2,1)
10. Fredrik Lindgren (1,2,1,3,0)
11. Jaimon Lidsey (0,1,2,2,2)
12. Maciej Janowski (2,2,1,1,1)
13. Michał Curzytek (2,0,0,1,2)
14. Bartłomiej Kowalski (1,0,0,2,1)
15. Mateusz Panicz (1,2,t,0,0)
16. Gleb Czugunow (1,1,w,-,-)
17. Matias Nielsen (0,0,u/-,-,-)

Bieg po biegu
1. Lambert, Curzytek, Jeppesen, Lidsey
2. Zmarzlik, Woffinden, Czugunow, Dudek
3. Holder, Janowski, Lindgren, Nielsen
4. Bewley, Vaculik, Kowalski, Gusts
5. Bewley, Janowski, Woffinden, Curzytek
6. Vaculik, Dudek, Lidsey, Nielsen
7. Jeppesen, Holder, Czugunow, Kowalski
8. Lambert, Lindgren, Zmarzlik, Gusts
9. Dudek, Holder, Gusts, Curzytek
10. Woffinden, Lidsey, Lindgren, Kowalski
11. Zmarzlik, Vaculik, Janowski, Jeppesen
12. Bewley, Lambert, Panicz, Czugunow (w)
13. Lindgren, Panicz, Curzytek, Vaculik
14. Bewley, Lidsey, Zmarzlik, Holder
15. Gusts, Jeppesen, Woffinden (w), Panicz (t)
16. Dudek, Kowalski, Janowski, Lambert
17. Zmarzlik, Curzytek, Kowalski, Panicz
18. Gusts, Lidsey, Janowski, Panicz
19. Dudek, Bewley, Jeppesen, Lindgren
20. Lambert, Woffinden, Vaculik, Holder
21. Lambert, Bewley, Zmarzlik, Dudek

Rate this post

One thought on “Spadochronowe show i powrót Grega Hancocka na tor. Relacja z testimonialu Taia Woffindena”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Jesteś offline. Połącz się z siecią i spróbuj ponownie