Keno na ile liczb grac

  1. Zasady Remika: Po bokach zauważysz, że nie ma żadnych numerów linii wypłat, co jest zwykłą rzeczą we wszystkich slotach.
  2. Betcris Kod Bonusowy - Zostaniesz poproszony o przesłanie dokumentów w celu weryfikacji przed wypłatą jakiejkolwiek kwoty.
  3. Mystake Casino Kod Promocyjny: Operator oferuje wysoce profesjonalną obsługę klienta, doskonałe bonusy i regularne promocje.

Loteria za darmo

Gry Na Automatach Za Darmo
Mobile Mermaids Millions jest pełen funkcji bonusowych, a także symbolu scatter i symbolu wild.
Aviator Casino Online Opinie
Mapy drogowe oferują zaawansowaną analizę baccarat z czterema różnymi wykresami, którymi są Big Road, Big Eye Road, Small Road i Cockroach Road.
Zostaniesz wybaczony za poruszanie się po stronach kasyna Gate 777 bez przechodzenia przez gry, ale powinieneś to zrobić wkrótce.

Sloty bez rejestracji o najwyższych wygranych

Parimatch Casino Pl 2025 Review
Wszystkie funkcje, a także zdecydowana większość automatów i gier kasynowych na żywo pojawiają się w mobilnej wersji Casino Cruise.
Black Jack Lublin
Porzuciłem swoje pieniądze, tak jak Slotostars porzucili swoje oświadczenie o uczciwości.
Dzwonić Na Numer Bingo

William Drejer, 16-latek, który zwrócił uwagę całego żużlowego środowiska w Polsce zaliczył trzeci mecz w 2. Lidze Żużlowej. Co prawda, w Rzeszowie jego Unia Tarnów przegrała z Texom Stalą, ale junior gości kolejny raz potrafił zachwycić (7+1). Po meczu porozmawialiśmy z młodym żużlowcem o jego startach w Polsce, przyszłości, duńskim żużlu i o jego mamie, która spełnia się w roli mechanika. – Jest po prostu najlepsza – stwierdza bez chwili zawahania duński talent.

Rafał Martuszewski: William, jak ci się podoba w polskiej lidze?

William Drejer: Bardzo lubię polską ligę, naprawdę podoba mi się. Jest bardzo profesjonalna, fani są niesamowici i lubię polskie tory. Ten w Tarnowie także.

A ten tor w Rzeszowie?

Tak, ten też jest fajny. Bardzo długi, ale dobrze mi się tu jechało.

Zaliczasz trzeci mecz w barwach tarnowskiej Unii. Co możesz powiedzieć o klubie, dobrze się czujesz w takim zespole?

Tak, Dobrze czuje się w tarnowskim klubie. Mamy dobrą atmosferę, jest team-spirit, więc wszystko jest w porządku. Zostało kilka meczów, ale szczerze to nie wiem w ilu meczach pojadę. Jeszcze zobaczymy.

Przegraliście w Rzeszowie. Jak ci się jechało tutaj? Jesteś zadowolony? 

Tak, walczyliśmy trochę ze sprzęgłem, później je w końcu wymieniliśmy. Mecz był trudny, wyrównany, zdarzyła się ta sytuacja z podwójnym wykluczeniem i nie była to najlepsza rzecz. Pomylenie kolorów kasków to spory błąd. Myślę, że jednak całkiem nieźle się zaprezentowałem, miałem dobrą prędkość, ale nie starty. One to były tragiczne.

Kibice z Tarnowa prosili, żebym zapytał wprost. Co z przyszłością? Czy zostaniesz w Tarnowie?

Nie mogę za wiele powiedzieć. Myślę, że tutaj zostanę w Tarnowie. Nie mogę na dziś powiedzieć tego na 100%, ale myślę, że tak będzie.

A telefon dzwoni często? Prezesi innych klubów się dodzwaniają?

Nie, wcale nie. Nie dzwonią do mnie.

Wracając do żużla. Czy już jesteś na tym etapie, że polska liga to dla ciebie priorytet? 

Dla mnie oczywiście liczy się liga duńska. To dla mnie ważne, żeby punktować w Danii, bo to mój dom. Czuję jednak, że tutaj to będzie równie ważne, ponieważ polska liga jest przyszłością. Tutaj dzieją się rzeczy wielkie.

A gdybyś miał wskazać różnice pomiędzy Danią a Polską?

O… Na pewno w Danii nie ma tak podekscytowanych fanów, którzy niemal cały czas śpiewają i krzyczą. Coś takiego widzimy u nas na piłce nożnej, a na żużlu? Na żużlu w Danii tylko pije się piwo.

Zawodnicy mówią, że w Polsce jest duża presja. Czy przez te kilka spotkań też ją odczułeś?

Właściwie to większą presję czuję dziś jadąc w Danii. To mój dom, czuję, że muszę tam punktować bardzo dobrze, dobrze się zaprezentować i się pokazać. Tutaj, w Polsce jeszcze tego tak nie odczuwam.

No to powiedz jeszcze na koniec, jak współpracuje ci się ze swoją mamą jako mechanikiem? 

Moja mama świetnie się spisuje w tej roli. Jest po prostu najlepsza, wie wszystko, choć dopasowaniem zajmuję się sam, ale nie mógłbym znaleźć lepszej pomocy.

Wiesz, mama w boksie zawodnika to u nas rzecz niespotykana. Może w Danii to częsty widok? 

Nie, nie… Chyba nie, chociaż Kenneth (Hansen przyp. red.) miał mamę w boksie! No może nie teraz, ale kiedy był w moim wieku. I też była jego mechanikiem. Dziś już wiem, że w Polsce robi to spore wrażenie.

fot. Paweł Wilczyński

Rate this post

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Jesteś offline. Połącz się z siecią i spróbuj ponownie