Marcin Nowak został bohaterem ekipy H. SKRZYDLEWSKA ORZEŁ Łódź, która w minioną niedzielę pokonała na torze w Krośnie miejscowe CELLFAST WILKI 49:41. Lider gości był nieuchwytny, zdobył 14 punktów i 1 bonus, czyli tzw. płatny komplet. – Próba toru mi bardzo dużo dała. Jak pasuje to jechać, a jak nie pasuje to trzeba kombinować zawsze – tłumaczył na gorąco swoją dyspozycję.

Ani jeden żużlowiec CELLFAST WILKÓW nie zdołał pokonać tego dnia Marcina Nowaka. Wychowanek Unii Leszno trafił z ustawieniami od samego początku i trzymał się wybranych ustawień aż do ostatniego biegu. – Próba toru mi bardzo dużo dała. Wybrałem lepszy motocykl, lepsze ustawienia, bo dwa różne miałem i tak naprawdę przez cały mecz nic nie zmieniałem w motocyklu – mówił zawodnik łódzkiej ekipy.  – Silniki też mam bardzo dobre. Jak nie robię wyniku to znaczy, że coś skopałem, źle przełożyłem i tyle, a dzisiaj wszystko zagrało od pierwszego biegu, więc jestem bardzo zadowolony – dodał.

Dzięki wygranej w Krośnie, H. SKRZYDLEWSKA ORZEŁ Łódź realnie walczy o pierwszą czwórkę Metalkas 2. Ekstraligi. Przed sezonem mówiło się jednak, że zespół Macieja Jądera będzie raczej walczył w tej dolnej części ligowej tabeli. – Ja już trochę na żużlu jeżdżę i wiele opinii ekspertów czytałem, słuchałem i niewiele się sprawdziło. To jest tylko i aż sport. Jestem zadowolony z tego, że żużel jest tak nieprzewidywalny, bo dzięki temu tłumy przychodzą na stadiony nas dopingować. Myślę, że właśnie dzięki temu ludzie kochają ten sport – stwierdził Marcin Nowak.

fot. KŻ Orzeł Łódź

Zobacz też:

Rate this post

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Jesteś offline. Połącz się z siecią i spróbuj ponownie