W PGE Ekstralidze wystrzelił jak rakieta z Przylądku Canaveral, ale w ostatnim meczu reprezentacji zawiódł. Janusz Kołodziej nie załamuje rąk i z uśmiechem opowiada o tym, co tak naprawdę wydarzyło się środowego popołudnia w Krakowie.
W pierwszym meczu w Grudziądzu zawiódł na całej linii. We wtorkowym, zaległym spotkaniu z ROW-em w Częstochowie dał jednak popis swoich możliwości. Matej Zagar przekonuje, że jego słabsza postawa to efekt… twardej nawierzchni.
Jesteś offline. Połącz się z siecią i spróbuj ponownie
Strona używa ciasteczek, dlatego też proszę o zachowanie spokoju i nie wszczynanie awantur. Pozostając na rafalmartuszewski.com wyrażasz zgodę na korzystanie z ciastek.