– Nie spodziewałem się, że zostanę tutaj tak dobrze przywitany – powiedział na piątkowej prezentacji drużyny GRUPY AZOTY Unii Tarnów jej nowy zawodnik Nicki Pedersen. Duńczyk zapewnił także, że mimo długiego rozbratu z żużlem jest znakomicie przygotowany do sezonu.

W maju zeszłego roku Pedersen zaliczył groźny upadek w lidze duńskiej. Na torze już się nie pojawił, a w sieci pojawiły się nawet opinie o końcu kariery utytułowanego żużlowca. Sam zawodnik pytany o tę kwestię przez tarnowskich kibiców potwierdził, że była taka możliwość. – Żużel to fantastyczna praca i fantastyczne życie, nie mogłem prosić o nic lepszego. W ostatnim sezonie byłem daleko od speedwaya i łatwo było podjąć decyzję o odejściu, ale ja kocham ten sport i dlatego chciałem wrócić. Ciągle mam wyzwania, pracę do wykonania, a przede wszystkim okazję, żeby robić to co kocham – zaznaczył.

Po czterech latach spędzonych w Lesznie Pedersen zmienił jedną Unię na drugą i przeniósł się do Tarnowa. Dlaczego zdecydował się na taki ruch? – Przede wszystkim czułem, że Tarnów naprawdę mnie chce. To była swoista synergia, władze klubu chciały podpisać ze mną kontrakt, a ja chciałem tu jeździć. Po okresie jazdy w Unii Leszno uznałem, że mój czas w tamtej drużynie dobiegł końca. Potrzebowałem zmian i kiedy Tarnów awansował do PGE Ekstraligi szybko się dogadaliśmy – zdradził.

GRUPA AZOTY Unia Tarnów ma za sobą krótkie zgrupowanie w chorwackim Gorican. Ze względu na niekorzystną pogodę to właśnie tam żużlowcy beniaminka zainaugurowali treningi na torze. – Byliśmy z drużyną przez kilka ostatnich dni w Gorican i było tam wspaniale. Miałem okazję poznać wszystkich i wykonać kilka kółek na tamtejszym torze. Dla mnie nie ma znaczenia, czy przerwa trwa miesiąc, czy dziesięć. Wracam do tego, co kocham i czuje, że możemy wiele – relacjonował Nicki Pedersen, zapewniając jednocześnie, że z jego formą nie będzie problemu. – Póki co nie mogę powiedzieć niczego złego. Jestem głodny jazdy, a drużyna robi wszystko, żeby jak najlepiej przygotować się do sezonu. Wszystko idzie zgodnie z planem, czekamy tylko na poprawę pogody.

Reprezentant Danii mówił także o swoich relacjach z kibicami. Na prezentacji jego nowej ekipy pojawiło się sporo spragnionych żużla fanów, która bardzo ciepło przyjęła nowego zawodnika. – Widzę, że na nasze spotkanie przyszło sporo fanów. To zawsze dobry znak widzieć tylu ludzi, którzy nas wspierają. My w zamian chcemy im dać to, co możemy robić najlepiej. Częścią tej pracy są relacje z kibicami. Czasami dostaje się brawa, czasami trochę gwizdów. Nie spodziewałem się jednak, że zostanę tutaj tak dobrze przywitany. Liczę na takie samo wsparcie przez cały sezon. Mamy tu robotę do wykonania – zakończył trzykrotny mistrz świata.

fot. Jakub Porębski

Czytaj także na speedwayekstraliga.pl

Jesteś offline. Połącz się z siecią i spróbuj ponownie