Bartosz Smektała: steki prezesa zrobiły robotę

Bartosz Smektała

Za nami koniec rundy zasadniczej. Wielki pojedynek o fotel lidera we Wrocławiu okazał się być widowiskiem jednostronnym. Ostatecznie Fogo Unia Leszno pokonała na Olimpijskim Betard Spartę 55:35 i zajęła pierwsze miejsce. – Analizowaliśmy tabelę, oczywiście. Uważam jednak, że to nie ma znaczenia. W fazie play-off trzeba wygrać z każdym – powiedział po meczu junior z Leszna Bartosz Smektała.

Brady Kurtz, Tai Woffinden, BETARD Sparta Wrocław, Fogo Unia Leszno
Zdjęcia z meczu pomiędzy BETARD Sparta Wrocław, a MRGARDEN GKM Grudziądz przygotowała Ewelina Włoch. Więcej zdjęć znajdziecie tutaj.

Pierwsza seria to był koncert Fogo Unii Leszno. Pierwsze skrzypce grał w niej Bartosz Smektała, który do dorobku drużyny dołożył dwa biegowe zwycięstwa. Świetna dyspozycja zarówno jego, jak i całej drużyny spowodowała, że Byki oddaliły się Spartanom aż na 12 punktów. – Punkty są ważne nie tylko dla mnie, ale też i dla drużyny – powiedział. W czterech wyścigach zgromadził 11 punktów z bonusem. Wychowanek leszczyńskiej Unii był tego dnia bezbłędny, mimo tego że nie startował praktycznie w środkowej fazie zawodów (Przerwa pomiędzy 4, a 10 wyścigiem). – Jestem zadowolony ze swojego występu. Zarówno pod względem punktów, jak i jazdy. Czasami zdarza się, że dobrej jazdy nie widać po punktach. Pojechałem kilka fajnych wyścigów. Na pewno się z tego cieszę – stwierdził.

Leszczynianie na wrocławskim obiekcie czuli się jak ryba w wodzie. Wartym zauważenia jest fakt, że każdy z zawodników przywiózł przynajmniej jedno podwójne zwycięstwo. Trzynaście wyścigów z piętnastu kończyło się zwycięstwem “biało-niebieskich”. Być może to był efekt przygotowania nawierzchni? – Ciężko powiedzieć. Nie wiem jak wyglądała nawierzchnia na poprzednich meczach. Jak oglądałem poprzednie mecze to wydawało mi się, że tor był podobny. Musimy pamiętać o tym, że zmienia się pogoda. Jest już coraz chłodniej. Zobaczymy, jak drużyna z Wrocławia poradzi sobie podczas następnego meczu – zaznaczył.

Faza Play-off na dobre rozpocznie się w najbliższą niedzielę. Drużynę Fogo Unii na własnym torze podejmie forBET Włókniarz Częstochowa. Czysto teoretycznie, zespół z Leszna mógł kalkulować i poniekąd wybrać rywala do półfinału. –  Analizowaliśmy tabelę, oczywiście. Uważam jednak, że to nie ma znaczenia. W fazie Play-off trzeba wygrać z każdym. Wszystko może się zmienić. Każda z czterech drużyn z PGE Ekstraligi jest mocna. Będzie co robić bez względu na to na kogo trafimy – przekazał Smektała.

W szeregach leszczynian widać spokój i świetną atmosferę. Przed spotkaniem z Betard Spartą Social Media obiegło zdjęcie całego zespołu podczas integracji. – Steki prezesa jak widać pomogły i zrobiły robotę (śmiech) – relacjonował junior z Leszna. Zawodnik podkreślił, że bardzo dobrze czuje się w swoim zespole. – Myślę, że w naszej drużynie fajnie się uzupełniamy. Potrafimy przekazywać sobie informacje. Czasami złe, ale to jest normalne. W większości trafiamy jednak w to co powinniśmy – stwierdził.