
CELLFAST WILKI Krosno w Bydgoszczy przegrały swój pierwszy mecz tegorocznej Metalkas 2. Ekstraligi z miejscową ABRAMCZYK POLONIĄ 36:54. Jednym z lepiej punktujących zawodników gości był nowy nabytek drużyny Piotra Świderskiego, Robert Chmiel. Wychowanek rybnickiego ROW-u zdobył 8 punktów i jak sam stwierdził, bardzo trudno było wejść w ten mecz. Z sympatycznym żużlowcem spotkaliśmy się podczas ostatniego magazynu #LSD i zapytaliśmy o występ w Bydgoszczy, rozwój kariery, czy pierwsze wrażenia w nowym zespole. – Ile tych osób się tam przewija na każdym treningu to jest wow! – tak skomentował krośnieńskie środowisko żużlowe.
Rafał Martuszewski: Mówiłeś zaraz po meczu w Bydgoszczy, że było ciężko wejść w tamto spotkanie. Czy gdyby nie deszcz, to byłoby inaczej?
Robert Chmiel (CELLFAST WILKI Krosno): Też by było ciężko. Wydaje mi się, że tor nie zmieniłby się znacznie gdyby ta plandeka była zdjęta wcześniej, czy nie byłoby jej w ogóle. W Bydgoszczy zawsze początek jest ciężki, a nie mieliśmy tej próby toru, a ustawienia motocykli były ewidentnie bardzo, bardzo złe na pierwszą serię.
Jesteś już dobrze zaznajomiony z krośnieńskim torem? Macie przed sobą jeszcze dość ważny i trudny sprawdzian.
W piątek przyjeżdża do nas Toruń i to będzie konkretny trening z konkretnymi zawodnikami przed naszym ligowym meczem z Ostrowem. Będzie okazja się sprawdzić. A co do toru, to myślę, że coś tam już połapałem. Trochę pojeździliśmy już na nim, jeden sparing, więc na razie wygląda to bardzo fajnie, a zobaczymy co będzie w niedzielę.
Rozmawiałem z jednym ze znajomych, który pracuje w krośnieńskim klubie i stwierdził, że jesteś „super gość”. A co Ty możesz powiedzieć o tamtym środowisku?
Ogólnie to cała otoczka, ludzie, kibice, sponsorzy, ile tych osób się tam przewija na każdym treningu to jest wow! Może to dlatego, że poza tym żużlem w tym mieście się nic innego nie dzieje. Jest to taki sport, co przyciąga mocno ludzi, ale jest to takie odczucie, które miałem zanim dołączyłem do klubu z Krosna. Samo miasto i przebywanie w nim w okresie między treningami, na przykład wyjście na miasto jest bardzo przyjemnie. Każdy kogo się tam spotka, wie o co chodzi w tym żużlu i pytają „jak się czujesz w klubie?” i tak dalej. Także bardzo fajnie to wygląda.
Walczycie z CELLFAST WILKAMI o awans do PGE Ekstraligi. Co rok obiektywnie można stwierdzić, że zaliczasz progres, ale czy Ty sam jesteś zadowolony z kierunku, w którym zmierza twoja kariera?
Ogólnie progres jest duży. Fajnie, ze to idzie do przodu. Gdyby tak nie było, to pewnie bym już nie jeździł, bo już tak mówiło się kiedyś o mnie. Jak skończyłem to finalnie wyszło mi to na dobre, bo zacząłem jechać dobrze. Potrzebna była do tego cierpliwość, szczególnie w tamtym gorszym okresie. Fajnie, że to idzie w takim tempie, dlatego, że czasami szybki sukces powoduje, że trwa on bardzo krótko. Ja się cieszę z tego jak to wygląda, bo bardzo powoli to idzie, trochę czasu to zajmuje, prawie do trzydziestki dobijam i zaczyna się jakaś tam prosta droga, nie pod górkę, a mam nadzieję, że będzie szło już z górki.
Całość rozmowy z Robertem, Asią i Tomkiem możecie obejrzeć tutaj:
fot. Cellfast Wilki Krosno
Finally found a place where the bonuses actually work! Had a great run last night and the withdrawal was quick. jilidaycasino is the way to go.
The payout speed is impressive and the games are always up to date. Highly recommend this platform to anyone looking for fun. Visit vncanohu today!