Znów ciężko jest napisać dobre słowo w kontekście toruńskiego klubu. Jazda – znów oparta na jednym zawodniku, nazwisko Holder znów oznacza wybryki niekoniecznie zgodne z duchem sportu, a i „kibice” coś od siebie dorzucili.
Jesteś offline. Połącz się z siecią i spróbuj ponownie
Strona używa ciasteczek, dlatego też proszę o zachowanie spokoju i nie wszczynanie awantur. Pozostając na rafalmartuszewski.com wyrażasz zgodę na korzystanie z ciastek.