ROW Rybnik przegrał wczoraj (41:49) z Ekantor.pl Falubazem Zielona Góra praktycznie grzebiąc swe szanse na utrzymanie w żużlowej elicie (o ile oczywiście potwierdzi się w poniedziałek, że Grigorij Łaguta zażywał niedozwolony doping i drużynie z Górnego Śląska zostanie odjętych 5 meczowych punktów). Po środowej porażce górnośląscy kibice najwięcej pretensji mieli do komisarza zawodów – Krzysztofa Okupskiego.

Czy przedłużające się prace torowe po drugiej i trzeciej serii startów faktycznie zdecydowały o kolejnej porażce ROW-u? – Pan Okupski ciągnął to w nieskończoność – powiedział z rozżaleniem Krzysztof Mrozek, prezes rybnickiego klubu.

ROW Rybnik nie potrafił oprzeć się sile zielonogórskiego Ekantor.pl Falubazu i mimo początkowego prowadzenia, ostatecznie przegrał na własnym torze 41:49. Zdaniem Krzysztofa Mrozka wpływ na taki obrót spraw mogło mieć przedłużające się i całkowicie niezrozumiałe równanie toru po 7. biegu. Wtedy gospodarze jeszcze prowadzili (23:19).  – Ja powiem tak, jak będę miał dość tego żużla i powiem „pass”, wtedy skomentuję co niektóre zachowania pewnych ludzi – mówił po meczu. – Natomiast ja jednej rzeczy nie rozumiem, jeżeli mądrzy ludzie tworzą regulamin, określają, że prace kosmetyczne na torze mają trwać maksimum pięć minut. A tutaj pan Okupski ciągnie to, ciągnie i ciągnie w nieskończoność. Naprawdę tego nie rozumiem. Trudno. Ale ja nie jestem w zasadzie od komentowania decyzji komisarzy – stwierdził.

Strona rybnicka bezskutecznie próbowała reagować i dowiedzieć się co jest przyczyną dodatkowych prac na torze. – Czasami mam takie wrażenie, że między dawcą słowa, a odbiorcą jest jeszcze jakiś pośrednik akustyczny – powiedział tajemniczo Mrozek.

Porażka oznacza, że ROW Rybnik jest bardzo bliski spadku z PGE Ekstraligi. Sternik klubu wierzy jednak, że jeszcze uda się wyjść cało z kłopotów. – Wszystko do końca trzeba wygrać, bo sytuacja jest coraz bardziej trudna. Trzeba walczyć. Rozmawiamy z zawodnikami, spróbujemy ich zmobilizować. Niektórzy muszą wyciągnąć wnioski z tego co dzisiaj pokazali. Na pewno się nie poddamy, ale myślę, że delikatna modyfikacja w składzie i nie tylko będzie – zapowiedział.

Czy zatem nowy zawodnik dołączy do drużyny już na niedzielny mecz z BETARD Spartą Wrocław? – Rozmawiamy. Myślę, że jak wszystko uda się pozytywnie załatwić to tak – zakończył prezes ROW-u Rybnik.

W orbicie zainteresowań rybniczan pozostają przede wszystkim Craig Cook i Kim Nilsson. By ich wypożyczyć trzeba jednak dojść do porozumienia z ich obecnymi pracodawcami: Polonią Bydgoszcz lub Lokomotivem Daugavpils.

Czytaj także na przeglądsportowy.pl

fot. Katowicki Sport

Jesteś offline. Połącz się z siecią i spróbuj ponownie