Ostatnie wyjazdowe spotkanie Speed Car Motoru Lublin dostarczyło kibicom bardzo wielu emocji. – Spotkanie było rewelacyjne, kibice mieli co oglądać – powiedział po przegranym 43:47 meczu we Wrocławiu Jacek Ziółkowski.

Zdaniem kierownika lubelskiej drużyny bardzo ważnym wyścigiem dla losów spotkania był wyścig dwunasty. W nim biegowe zwycięstwo odniósł Gleb Czugunow, przywożąc za plecami Pawła Miesiąca, Patryka Wojdyło oraz Wiktora Lamparta.  – Najbardziej jest mi żal dwunastego wyścigu. To miało być nie w tę stronę. – stwierdził Jacek Ziółkowski.

Wyjazdowa zdobycz drużyny z Lublina sprawia, że walka o punkt bonusowy zapowiada się niezwykle interesująco. Jak twierdzi jednak sam zainteresowany lublinianie nie lekceważą rywala – Cztery punkty to bardzo dobry wynik, jednak BETARD Sparta Wrocław to bardzo mocna drużyna. Zdobądźmy ze Spartą najpierw 46 punktów. Dopiero później będziemy myśleć o bonusie. W Lublinie wcale nie będzie tak łatwo. – powiedział Jacek Ziółkowski.

W najbliższym spotkaniu Speed Car Motor Lublin nie będzie mógł skorzystać z zastępstwa zawodnika za Andreasa Jonssona. – Dla Roberta Lamberta nawet lepiej. Od początku będzie wiedzieć kiedy i w jakich wyścigach pojedzie. – stwierdził Jacek Ziółkowski. Zapytaliśmy doświadczonego kierownika o to, jak czuje się Szwed – Na ten moment bez zmian. Jak na razie nie planuje powrotu. – przekazał.

Podpytaliśmy również o sytuację związaną z gonitwą czternastą. Kierownictwo Speed Car Motoru Lublin zadecydowało o tym, że w pierwszym wyścigu nominowanym wraz z Grigorijem Lagutą pojedzie Robert Lambert. – Dobrze pojechał w swoim poprzednim wyścigu. – skwitował Jacek Ziółkowski.

Piątkowe spotkanie z BETARD Spartą Wrocław było kolejnym dobrym spotkaniem w wykonaniu lubelskiej drużyny. Czy drużyna Speed Car Motoru Lublin stać na “coś więcej” w PGE Ekstralidze? – Chcielibyśmy chociaż raz wygrać na wyjeździe!  – dodał Jacek Ziółkowski na koniec.

Zapraszamy również na galerię z meczu pomiędzy BETARD Spartą Wrocław a SPEED CAR Motorem Lublin, którą przygotowała Ewelina Włoch.

fot. Ewelina Włoch

Jesteś offline. Połącz się z siecią i spróbuj ponownie