Piotra Baron przekonuje: potrójna korona w roli menedżera smakuje zdecydowanie lepiej

Piotr Baron

Trzeci z rzędu tytuł Drużynowego Mistrza Polski dla Fogo Unii Leszno stał się faktem. “Byki” w wielkim stylu obroniły mistrzostwo. Drużyna Piotra Barona zwyciężyła w tym sezonie w szesnastu spotkaniach PGE Ekstraligi. – Powalczyliśmy. Zdobyliśmy. Jesteśmy Mistrzami Polski trzeci rok z rzędu. Jesteśmy niesamowicie szczęśliwi – powiedział szkoleniowiec najlepszej drużyny w kraju.

Pierwsze spotkanie finałowe we Wrocławiu zakończyło się wygraną Fogo Unii Leszno 47:43. Mimo wyjazdowego zwycięstwa leszczynianie spodziewali się ciężkiej przeprawy (opowiedział nam o tym w rozmowie Janusz Kołodziej. Całą rozmowę możecie znaleźć tutaj). – Tak szczerze wszyscy wiedzieliśmy, że mecz może oscylować koło remisu – powiedział Piotr Baron. “Biało-niebiescy” od początku jednak kontrolowali sytuację. Po czterech wyścigach uciekli Spartanom na “10 punktów” w dwumeczu. Przez dalszą część spotkania drużyna kontynuowały świetną robotę. – Całe szczęście uniknęliśmy nerwów – westchnął z ulgą. Sprawa tytułu rozwiązała się już po wyścigu dziesiątym. – Liczyliśmy, że to wszystko przeciągnie się w czasie. Nie ukrywam jednak, że byliśmy szczęśliwi po dziesiątym wyścigu. Myślę, że publiczność zgromadzona na stadionie też. Było z czego się cieszyć i świętować – skomentował. – Myślę, że to święto przeniesie się również do miasta i wszyscy będą się mogli dobrze pobawić i cieszyć z sukcesu, które osiągnęło Leszno – dodał.

To był szczególny dzień dla Piotra Barona. Po czternastu latach znów mógł świętować zdobycie potrójnej korony. Wywalczył ją jako zawodnik w latach 1993-1995 w Sparcie Wrocław prowadzonej przez Ryszarda Nieścieruka. Czy osiągnięcie tego wyczynu będąc menedżerem smakowało podobnie? – Nie, zdecydowanie lepiej. Jako zawodnik oczywiście bardzo się cieszyłem, ale jako menadżer wspaniałej drużyny z Leszna przeżywam to dużo bardziej radośnie – stwierdził. Fogo Unia Leszno od początku sezonu zapewniała, że będzie walczyć o to, by po raz trzeci z rzędu sięgnąć po złoto w DMP. – Powalczyliśmy, zdobyliśmy, jesteśmy Mistrzami Polski trzeci rok z rzędu. Jesteśmy niesamowicie szczęśliwi. Co tu dużo mówić. Chciałbym podziękować wszystkim kibicom z Leszna i z okolic za to że byli z nami przez cały czas. Dziękuję zawodnikom, prezesom i wszystkim moim współpracownikom – powiedział. Za rok po raz czwarty? – Chcielibyśmy bardzo, ale zobaczymy jak to się wszystko potoczy. Z całą pewnością będziemy bardzo ciężko pracować na to, żeby osiągać wyniki, które będą satysfakcjonować naszych kibiców.

Piotr Baron odniósł się również do przyszłorocznego składu. – Myślimy o tym, żeby zatrzymać wszystkich zawodników z tego sezonu. To jest na ten moment najbardziej istotne – zaznaczył. W najbliższym roku do grona seniorów dołączy Bartosz Smektała. W piętnastym wyścigu po raz ostatni tworzył parę młodzieżowców razem z Dominikiem Kuberą. – Wyścig wygrany. Myślę, że Bartek też jest z tego dumny. My na pewno. Bardzo to cieszy. Młodzież pokazuje nam, że jest silnym ogniwem naszej drużyny. Dziękuję za to, że zawodnicy oddali swoje biegi – oznajmił.

W 2020 roku dla kogoś z trójki Smektała-Hampel-Kurtz zabraknie miejsca w podstawowym składzie. Co na ten temat sądzi zainteresowany? – Zobaczymy kto będzie z jakim numerem jeździć. Myślę, że Bartek ma taki potencjał że nie musi jeździć z ósmym numerem – powiedział na koniec opiekun mistrzowskiej ekipy.

fot. Ewelina Włoch