Tai Woffinden to według dostępnych danych najczęściej sprzedawany zawodnik w ostatnim, niedawno zamkniętym okienku transferowym w Eliga Manager. Trudno się dziwić, gdyż przez jakiś czas BETARD SPARTA Wrocław będzie musiała radzić sobie bez swojej gwiazdy, choć z niektórych stron płyną także optymistyczne wieści. Trzymamy kciuki za Woffindena i wracamy na elektryzujący plac gry.

Okno transferowe było nieco inne niż te znane z poprzedniego roku. W tej edycji gry gracze mogą bowiem nieco podnieść swój maksymalny limit KSM za zebrany speed cash. Oczywiście w pierwszym oknie mało kto pokusił się o zakup dodatkowego całego punktu, więc najczęściej wybieraną opcją była wartość 0,5 KSM o wartości 1 000 000 SC. Z pewnością taki ruch pozwolił trochę zoptymalizować swój skład, zmieniając w nim kilka pozycji, które w pierwszej części sezonu okazały się po prostu niewypałem.

W prowadzonej przeze mnie drużynie rafalmartuszewskicom zdecydowałem pożegnać się właśnie ze wspomnianym wyżej Woffindenem, a w jego miejsce zakontraktować Emila Sayfutdinova (FOGO UNIA Leszno). Rosjanin w mojej ocenie to solidny gwarant punktów, skuteczniejszy niż kontuzjowany obecnie Brytyjczyk. Ponadto Piotra Pawlickiego zmienił Patryk Dudek (MARWIS.PL FALUBAZ Zielona Góra), a Karola Żupińskiego (EWINNER APATOR Toruń) Przemysław Liszka (BETARD SPARTA Wrocław). Abstrahując od mojej osobistej rozgrywki, wydaje się, iż dobrym zagraniem w minionym oknie transferowym było zakontraktowanie choćby Artema Laguty (KSM 8,70), czy Fredrika Lindgrena (6,93). Szwed nie zaliczył najlepszego startu rozgrywek, ale jego potencjał przy tak niskiej wartości KSM może okazać się bardzo dobrą inwestycją na kolejne rundy PGE Ekstraligi. Przejdźmy jednak do konkretów.

Podsumowanie ostatniej rundy byłoby pewnie bogatsze, lecz w miniony weekend udało się odjechać jedynie piątkowe dwa spotkania #ZIELUB 44:46 oraz #TORGRU 55:35. W pierwszym z nich sporo punktów przywieźli do mety trzej liderzy MARWIS.PL FALUBAZU: Patryk Dudek (15), Matej Zagar (12+1) oraz Max Fricke (10+2). Zabrakło jednak punktów drugiej linii i zielonogórskiej młodzieży, która z rówieśnikami z Lublina przegrała w stosunku 1:16. To zdecydowanie za duża strata. W ekipie gości najlepiej punktował Grigorij Laguta (11), lecz siłą MOTORU tego dnia był mocny i wyrównany zespół. Tylko tyle i aż tyle.

W Toruniu bez niespodzianek. Słabo wyglądającej drużynie z Grudziądza liderował ponownie Nicki Pedersen, który zdobył 14 punktów podczas, gdy drugi najlepszy wynik w zespole (trzech zawodników) był aż o 8 punktów skromniejszy. Brawa w tym miejscu należą się Denisowi Zielińskiemu. Junior ZOOLESZCZ DPV LOGISTIC GKM-u na ten moment okazuje się całkiem dobrym wyborem w Eliga Manager. Na toruńskiej Motoarenie obudził się wreszcie Robert Lambert, zdobywając w ostatni piątek aż 14 oczek i uszczęśliwiając tym samym wszystkich menadżerów, stawiających na niego na pozycji U24.

Jedziemy dalej!

fot. Ewelina Włoch

Jesteś offline. Połącz się z siecią i spróbuj ponownie