W tej grze trzeba mieć szósty zmysł, instynkt i trenerski nos, najlepiej podobny do tego, jakim dysponuje Marek Cieślak. To właśnie trener ELTROX Włókniarza Częstochowa ma dar do wskrzeszania formy będących w dołku zawodników i znajdowania takich, w których drzemie naprawdę spory, aczkolwiek nieodkryty jeszcze potencjał. Paweł Przedpełski jest w tym roku doskonałym przykładem sportowej odbudowy. Na przeciwległym biegunie dwaj Polacy z Grudziądza. To zdecydowanie nie jest sezon Przemysława Pawlickiego i Krzysztofa Buczkowskiego.

Dla mojego zespołu w Eliga Manager to była bardzo trudna kolejka. O punkty meczowe wraz z moim wirtualnym sztabem drżeliśmy do samego końca, kiedy to rozstrzygał się mecz w Lublinie pomiędzy tamtejszym Motorem a BETARD Spartą Wrocław. Niestety słabe występy zaliczyli Maksym Drabik i Gleb Chugunov, więc tym bardziej zbawienne były punkty (jadącego przecież podobno ze złamaną nogą) Taia Woffindena. Efekt? 60 małych punktów w 8. rundzie spotkań PGE Ekstraligi ostatecznie pozwoliło utrzymać się zespołowi rafalmartuszewskicom na ok 1500 miejscu w klasyfikacji generalnej. Niedosyt.

W bardzo mocnym zestawieniu, który zbudowałem podczas pierwszego okienka transferowego jest jednak spora dziura. Krzysztof Buczkowski nie spełnia niestety oczekiwań tak moich, jak i pewnie Roberta Kempińskiego, tyle, że popularny „Kempes” ma większy problem, a ja po prostu muszę dojechać do kolejnego okienka. Wtedy to sympatyczny, lecz nieskuteczny w tym roku „Buczek” opuści drużynę, w której geny wpisany jest sukces. Może tylko jeszcze nie w tym roku. Potencjalnych dobrych następców jest niewielu, ponieważ należy trzymać się reżimu nałożonego przez limit KSM. Na ten moment do składu pasują m.in.: Jaimon Lidsey (FOGO Unia Leszno), Antonio Lindbaeck (RM SOLAR Falubaz Zielona Góra), czy choćby Adrian Miedziński (PGG ROW Rybnik). Menedżerów z podobnym problemem czeka spory ból głowy. Niektórzy bowiem muszą przecież wymienić także Przemysława Pawlickiego, zawodnika, który ma olbrzymi sportowy potencjał, ale gdzieś najwyraźniej pogubił się sprzętowo. Niewykluczone przecież, że za chwilę i on, i Krzysztof Buczkowski zaczną zdobywać punkty. Wtedy wygranymi zostaną ci, którzy w swoich składach obu panów zatrzymali albo zatrudnili z bardzo niskim KSM.

Na koniec słowo o kapitalnie punktujących zawodnikach. Martin Vaculik i Grigorij Laguta to zdecydowanie top ostatniej ligowej kolejki, a wszystko wskazuje na to, że na ostatniej rundzie obaj panowie nie poprzestaną. Zarówno Słowak, jak i Rosjanin trafili z formą i sprzętem, więc ekipy posiadające tych żużlowców w składzie siłą rzeczy musiały mocno awansować w klasyfikacji generalnej. Brawo.

Najlepsi w 8. rundzie Eliga Manager:
1. Koczkodany 93 pkt.
2. Projekt42200 91 pkt.
3. Wroclaw2020 90 pkt.

Te liczby muszą robić wrażenie.

fot. Marcin Karczewski / speedwayekstraliga.pl

Jesteś offline. Połącz się z siecią i spróbuj ponownie