Eliga Manager: ciekawy przypadek Janusza Kołodzieja [Podsumowanie #2]

Druga runda spotkań w PGE Ekstralidze zaserwowała dużo więcej odpowiedzi. Niemalże wiadomym jest, którzy z zawodników mają patent na wygrywanie, a którzy jeszcze muszą pracować nad swoją formą. To z pewnością powoduje, że część menedżerów przebiera nogami w oczekiwaniu na najbliższe okienko transferowe w Eliga Manager.

Szczęśliwymi są dziś posiadacze absolutnie fenomenalnego Artema Laguty (MRGARDEN GKM Grudziądz). Rosjanin nie dość, że kolekcjonuje trójki na torze jak filatelista znaczki pocztowe, to jeszcze robi to w sposób niewiarygodny, zostawiając rywali daleko z tyłu. To zdecydowanie numer jeden w całej ekstraligowej stawce. Bardzo dobrze prezentuje się także częstochowskie trio stranieri. Leon Madsen, Fredrik Lindgren i Jason Doyle w klasyfikacji najskuteczniejszych ustępują tylko wspomnianemu Lagucie i Emilowi Sayfutdinovowi (FOGO Unia Leszno). Zresztą ELTROX Włókniarz potwierdził swoje przedsezonowe, wysokie aspiracje gromiąc w niedzielę w Zielonej Górze tamtejszy RM SOLAR Falubaz 59:31.

Do pozytywnych występów należy również zaliczyć 12 punktów Janusza Kołodzieja, który w spotkaniu z BETARD Spartą Wrocław był jedynym niepokonanym zawodnikiem, ale menedżerów posiadających go w składzie mógł przyprawić o ból głowy. Swój ostatni bieg (nominowany) Kołodziej oddał na rzecz młodszego kolegi, Dominika Kubery i tym samym pozbawił wielu graczy dodatkowych, jakże pewnych punktów w tym meczu. No chyba, że… było się w gronie tych graczy, którzy w swoich zestawieniach posiadali akurat obu panów żużlowców. Szczęściarze.

W przypadku mojej ekipy mogę śmiało stwierdzić, że idzie nie najgorzej. Kolejne dwa meczowe punkty dopisały się co prawda dopiero po wtorkowym spotkaniu MRGARDEN GKM-u Grudziądz z PGG ROW-em Rybnik, ale ogólny wynik może być satysfakcjonujący. Team rafalmartuszewskicom awansował o blisko 1500 pozycji w klasyfikacji i z dorobkiem 105 punktów plasuje się na 6790. miejscu. Lider, zespół MarGes zdobył łącznie 156 oczek. Cały czas należy pamiętać jednak, że najważniejsze są duże punkty meczowe, bo to one w pierwszej kolejności determinują miejsce w całej zabawie. Szkoda jednak tego oddanego biegu przez Kołodzieja, szkoda też potraconych punktów Roberta Lamberta (6 pkt), który został wykluczony w ostatnim wyścigu meczu w Grudziądzu, kiedy to nieszczęśliwej kontuzji nabawił się inny zawodnik PGG ROW-u Andzej Lebedevs. Wszyscy posiadacze sympatycznego Łotysza w swoich kadrach muszą teraz pamiętać o jego zamianie i najpewniej sprzedaży w najbliższym okienku transferowym (30 czerwca). Zawiódł na pewno Kacper Woryna (6 pkt.), który wyraźnie nie mógł dogadać się z przebudowanym grudziądzkim torem, natomiast swoje zadanie wykonali Jakub Miśkowiak (5 pkt.) i Wiktor Lampart (6 pkt.), Anders Thomsen (10 pkt.), czy Gleb Chugunov (10 pkt.).

Co dalej? Należy przede wszystkim przyglądnąć się rozkładowi zajęć na 3. rundę spotkań w PGE Ekstralidze. FOGO Unia Leszno i RM SOLAR Falubaz Zielona Góra ponownie jadą mecze u siebie, więc trudno zmieniać zawodników tych drużyn w awizowanych składach Eliga Manager, choć z drugiej strony, zespół Piotra Żyto na „swoich śmieciach” spisał się fatalnie i przy ewentualnym wyborze np. Martina Vaculika ciągle pojawia się spory znak zapytania. Do domu wraca pokiereszowany PGG ROW Rybnik, więc można liczyć znów na niezłe zdobycze Woryny, czy Lamberta, a zagwozdką dla wielu ciągle pozostaje forma Bartosza Zmarzlika. Kluczowym dla losów niektórych drużyn na pewno będzie starcie w Częstochowie. ELTROX Włókniarz podejmie w niedzielę wrocławską BETARD Spartę.

Jesteś offline. Połącz się z siecią i spróbuj ponownie